Noc, zapadam się
Tonę w ciemności
by rano odrodzić się
w chwale, w radości
mgła delikatnie otula mnie
w głuchej ciszy...
namiętność, spojrzenie,
dotyk, utrapienie.
Gdzie dawna młodość
gdzie miłość ta,
tak wielka, tak płonna
jak nadzieja
Słońca promień
szklisty deszcz
narodziny duszy złej
to wszystko jak narkotyk
więcej i więcej chcę
Początki są trudne, tak samo jak nowa szkoła, nowi ludzie, nowe paczki. Niby wszystko podobnie ale jednak ludzie inni. Można powiedzieć że bardziej dorośli. No nie wszyscy :D
A więc piszę.
Słowa
tak łatwo przychodzą
gdy jestem sama
tak trudno je wypowiedzieć
kiedy stoisz tuż przy mnie
i tylko mój cień wie
co chciałam przekazać
i tylko mój cień wie
jakie myśli są w mej głowie
Krążą przy mnie
ciążą na duszy
lecz przejść bramy granicę
nie chcą, nie potrafią
Słowa
może jednak słowo
a może tylko cząstka
jęk duszy,
ledwie słyszalny dźwięk
jakieś echo.
Jednak Słowa
gpsy | mazoor | sadepropec | rosliny-lecznicze | leancia | Mailing